Chłopak idealny?

Mój chłopak na początku wydawał się być idealny,
a teraz dostrzegam w nim coraz więcej wad
– czy to oznacza, że powinniśmy się rozstać ?

Każdemu z nas czasem zdarza się ocenić człowieka od razu, gdy go zobaczymy – z góry przypisujemy mu jakieś cechy.
Nierzadko idealizujemy. Tworzymy sobie własną wizję tego, jaki jest, jak się będzie zachowywać, jak będzie reagować.

Z czasem – gdy kogoś lepiej poznajemy, znajdujemy w nim coraz więcej nie tylko zalet, ale także wad. Im więcej czasu z nim spędzamy, im więcej sytuacji przeżywamy razem, im więcej mamy wspólnych doświadczeń, tym częściej zauważamy jego negatywne cechy charakteru, humory, głupotę… Widzimy jego wnętrze i to, jaki naprawdę jest.

Na początku znajomości zawsze są większe oczekiwania, marzenia, które z czasem zostają zweryfikowane przez wspólne przeżywanie różnych sytuacji. Dlatego spodziewamy się więcej, wymagamy więcej, ale też sami staramy się być lepsi, bardziej się pilnujemy, chętniej trzymamy
w ryzach nasze złości, bóle i żale.

A po pewnym czasie, gdy pierwsze zauroczenia mijają, coraz więcej widzimy, coraz lepiej się poznajemy coraz więcej dostrzegamy. I to jest zupełnie normalne.

Trud budowania związku

Związek (jak każda inna relacja pomiędzy dwojgiem ludzi) jest trudem, zmaganiem, czasem wspólnym cierpieniem. Fakt, że są chwile cudowne i momenty tak piękne, że zapominamy o bożym świecie, ale mimo wszystko trzeba nad nim pracować. Ćwiczyć sztukę kompromisów, dawania kawałka siebie pomimo różnych trudów i niepewności. Nie znaczy to jednak, że powinniśmy dać sobie spokój, przestać o niego walczyć.

Od małego jesteśmy karmieni różnymi Love Story, które mają w sobie niewiele prawdy: historie tam są często cukierkowe, niemające nic wspólnego z prawdziwym życiem. A tymczasem każdy człowiek jest inny i ma inną definicję miłości. Aby ją odkryć, wystarczy porozmawiać – szczerze, od serca. Dialogiem nastawionym na drugiego człowieka, a nie na własne „ja”, można bardzo dużo załatwić, rozwiązać wiele trudnych i skomplikowanych problemów.

Nie ma idealnych osób

Dlatego nie ma co czekać na wymarzonego księcia z bajki na lśniącym rumaku, ponieważ nigdy nie spotkamy idealnej osoby – idealnego chłopaka. Pytanie brzmi: czy jesteśmy w stanie z nim zostać mimo jego wad i zaakceptować go takim, jakim jest? Bo każdy z nas ma braki i słabości.

Pewne rzeczy trzeba po prostu zaakceptować, zrobić „rachunek sumienia”  albo tabelę plusów i minusów. Będąc z kimś w związku, będziemy się czasem zastanawiać, zadawać sobie pytanie, czy trwanie w nim ma sens. Będą się pojawiać chwile, po których pojawi się pokusa, żeby zerwać, bo tak byłoby łatwiej. A z drugiej strony będziemy dostrzegać, ile ta osoba dla nas znaczy, jak jest ważna i potrzebna.  Gdy dojdziemy do wniosku, że zależy nam na naszym chłopaku pomimo jego wad, że chcemy z nim być mimo wszystko; gdy będziemy miały pewność, że to jest ta właściwa osoba i chcemy pomagać jej przezwyciężać słabości – wtedy jest miłość. Zauroczenie może minąć w trudnych chwilach, ale miłość jako decyzja zostanie i pomoże przez nie przebrnąć 🙂

Jest jednak różnica między wadami, które da się zaakceptować a tymi, których nigdy nie powinnyśmy. Musimy stanąć w prawdzie i pamiętać o szacunku do samej siebie, o tym że Bóg stworzył nas pięknymi i godnymi miłości. Jeżeli chłopak nas krzywdzi, uderza w naszą godność, notorycznie nas poniża, trzeba to przerwać. Nie możemy sobie pozwolić na taką destrukcję, ponieważ nas zniszczy – naszą siłę, naszą wrażliwość, nasze całe piękno.

Kochani, szczerze Wam polecam oddawać Bogu każdy związek bez względu na Wasz relacyjny „staż”. On pokieruje nim i weźmie w Swoją opiekę, będzie pokazywać najlepszą drogę i rozwiązania. Jego plan na nasze szczęście jest kapitalny 😉

Na koniec życzę Wam, żeby Wasz wybranek (jeśli czytają to jacyś panowie to wybranka) OCZAROWYWAŁ Was każdego dnia na nowo – o wiele bardziej niż Was denerwuje, irytuje lub złości 😉

Tagi związane z artykułem
, , , ,
Napisane przez
Więcej od Katarzyna Siek

Chłopak idealny?

Mój chłopak na początku wydawał się być idealny, a teraz dostrzegam w...
Czytaj więcej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *