Emocje… Jak z nimi nie zwariować?

Są wielkim bogactwem i barwą życia. Kopalnią informacji o nas i naszych potrzebach. Drogą do zrozumienia siebie. Źródłem życiowej energii i potężną ochroną.

Nasi obrońcy

Na przykład strach. W przeciwieństwie do irracjonalnego lęku, strach ostrzega nas przed realnym niebezpieczeństwem. Dzięki niemu nie będziesz się kąpać w zakazanym miejscu, nie podejdziesz do wściekłego psa itd. Strach (zresztą w parze z rozsądkiem) Cię przed tym chroni. Chyba że lekceważysz jego dobre rady.

A złość? Tak nielubiane uczucie, zwłaszcza przez naszych rodziców. Ile razy słyszałaś: „złość piękności szkodzi”, „nie złość się” itd. A przecież złość, gniew często sygnalizuje nam, że nasze granice zostały naruszone, że jesteśmy ranieni. Dobrze rozumiany gniew chroni nas przed zranieniem. Popycha też do obrony słabszych.

Zazdrość…  dobrze znana chyba każdej z nas. Może niszczyć, a może mobilizować do wzrostu. Ksiądz Grzywocz pięknie powiedział, że „zazdrość to piękne uczucie, które niewłaściwie traktowane może zniszczyć komuś życie.”

A wstyd? Uczucie wyśmiewane. Odrzucane. Niszczone. O nim ksiądz Grzywacz mówi, że to „nasz doradca pokazujący granice intymności.” Strażnik intymności.

Tak więc uczucia postrzegane jako negatywne mogą służyć naszemu dobru. Zależy, jak je wykorzystamy. Mam nadzieję, że spróbujemy razem  przedzierać się przez gąszcz naszych emocji, że będziemy się uczyć radzenia sobie z nimi.

Miejsce spotkania ze sobą i z Bogiem

Emocje pozwalają nam odkryć nasze prawdziwe „ja”. Nasze pragnienia. Na przykład pragnienie bezwarunkowej, czułej miłości. Każdy nosi je w sercu. Nawet jeśli się do tego nie przyznaje. To pragnienie przyzywa Boga, który jako jedyny może je zaspokoić bez reszty. Jest spotkaniem z Nim. I prowadzi do otwarcia się na prawdziwą miłość. Przyjmowania i dawania.

Albo bezradność. Nawet największy pewniacha jest w jakiejś dziedzinie bezradny. Nie potrafi sam sobie pomóc. I to również otwiera na Boga, ale i na innych. Przecież to cudowne, gdy potrafimy pokazać innym, że ich potrzebujemy. I sami lubimy, gdy czyjaś  bezradność przyzywa naszej pomocy. Nie zostaliśmy stworzeni do niezależności i izolacji.

Energia do działania

Zauważyłaś, ile potrafisz z siebie dać, gdy na czymś Ci zależy? Albo na kimś? Zostałaś na przykład zastępową. Lubisz harcerstwo. Chcesz, żeby dziewczyny dobrze się czuły na zbiórkach. Myślisz godzinami, co zrobić, żeby było ciekawie, żeby dziewczyny z zastępu się polubiły. Inwestujesz swój czas, swoje zdolności. Wiele poświęcasz. To uczucie daje Ci energię do działania.

Albo zakochanie. Odkrywa pokłady energii, których istnienia nigdy byś w sobie nie podejrzewała. Wraz z zakochaniem rozwija się fantazja (najpiękniejsze dzieła sztuki powstawały pod wpływem zakochania właśnie), delikatność. Ubogacasz się światem drugiego. Zaczynasz na przykład czytać Tolkiena, bo Twój ukochany go uwielbia. Coś się w Tobie zmienia.

Kilka podstawowych zasad dotyczących uczuć

Na początek zapamiętaj kilka ważnych myśli związanych z naszymi emocjami:

  1. Uczucia nie są zależne od naszej woli. Nie mamy wpływu na to, jakie emocje się w nas rodzą. Nie możemy sobie nakazać radości, nienawiści, wzruszenia. Natomiast mamy wpływ na naszą postawę wobec uczuć.
  2. Uczucia są kluczem do poznania siebie. Czasem jest to trudna i bolesna prawda, bo zobaczę, że wcale nie jestem taka wspaniała, jak mi się wydaje. Ale to jest wyzwalające. Zaczynam wtedy akceptować i rozumieć innych, a to przecież droga do miłości.
  3. Nie podlegają ocenie moralnej. Na przykład uczucie naszej nieszczęsnej zazdrości czy nawet nienawiści nie jest grzechem. Grzechem będzie Twoja reakcja.
  4. Naszym zadaniem jest kierować uczuciami, by nie niszczyły nas i ludzi wokół.
  5. Nie należy tłumić uczuć, ale je rozpoznawać i nazywać. A potem zaakceptować i nie pozwolić, by nami kierowały.

Wiesz już, jaką rolę pełnią uczucia w życiu człowieka i jak należy sobie z nimi radzić. Zastanów się dziś, jakich emocji doświadczasz najczęściej i w jaki sposób na nie reagujesz? To pomoże Ci nie tylko rozwinąć swoją osobowość, ale również budować zdrowe relacje, bo przecież uczucia są ich istotnym elementem.

Tagi związane z artykułem
,
Napisane przez
Więcej od Agata Głażewska

Róże dla Matki Bożej

W naszym przydomowym ogrodzie kwitną ostatnie w tym roku róże. Kiedyś nie...
Czytaj więcej

1 Comment

  • Myślę, że do 4 „zasady” wkradł się chyba skrót myślowy.
    W punkcie pierwszym czytamy, że uczucia rodzą się w nas niezależne od naszej woli, a w czwartym – że mamy nimi kierować 🙂
    Pozdrawiam autorkę i twórców bloga, który – jak sądzę – jest bardzo pożytecznym dziełem.
    Tomek

Skomentuj Tomek Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *