Jak się nosić? Świadomie! Czyli o ograniczaniu liczby ubrań:)

Ograniczanie liczby posiadanych ubrań nie brzmi jak szczególne wyzwanie – ale kto próbował, ten wie, że tylko brzmi niepozornie. Młodzi ludzie są wręcz wychowani na zakupach ubraniowych w galeriach handlowych, a co za tym idzie, na ekspresowych wymianach towaru w sklepach, nowych kolekcjach i ogólnej chęci do ciągłego zmieniania się – co tylko napędza konsumpcjonizm i prowadzi do katastrofalnych wręcz skutków dla naszej planety  oraz napędza tzw. czarny rynek (z pracą w strasznych warunkach za stawki, które nie pozwalają zaspokoić nawet podstawowych potrzeb.)

Pomijając stronę etyczną i ekologiczną – przypomnę, że powodów ograniczania rzeczy materialnych jest przecież wiele – takie podejście sprawia, że nasza szafa się nie domyka, a my wcale nie czujemy, że zawsze mamy co na siebie włożyć.

Jeśli stoisz przed szafą i wydaje Ci się, że masz za dużo ubrań – to już jest połowa sukcesu. Naprawdę, nie żartuję. Zauważenie tego faktu, to już  bardzo wiele.

Pewnego dnia weszłam do któregoś ze sklepów z nową kolekcją i nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że wyeksponowane ubrania to same szmaty. Kto je nosi? Wyglądają okropnie! A  cena! Nieadekwatna do jakości. Zaczęłam wtedy szukać magicznej metki umieszczonej wewnątrz ubrania (tak, tej, którą najczęściej wycinamy zaraz po kupieniu, żeby „nie gryzła”) i przeczytałam skład ubrania. Tak, wiem, zupełne wariactwo. Kto w ogóle czyta składy ubrań? Ja właśnie zaczęłam.

W ten sposób wyodrębniłam moją pierwszą kategorię – dobry materiał. W końcu jestem świadomym konsumentem, dlaczego mam płacić sto złotych za poliestrową koszulę? Po pierwszym praniu wygląda, jakby miała 10 lat. W Internecie znajdziesz mnóstwo poradników, spisów nazw materiałów i ich właściwości. W mojej szafie znajdują się ubrania z materiałów naturalnych – głównie len, bawełna, wełna, kaszmir, jedwab oraz wiskoza (która jest pochodzenia roślinnego, ale nie jest materiałem pozyskiwanym naturalnie jak wyżej wymienione). Te materiały mogą być trochę droższe od poliestru i jego pochodnych, ale nie niszczą się od prania, oddychają i nie podrażniają skóry.

Gdy zaczęłam interesować się materiałem i jakością ubrań, automatycznie przez jakiś czas przestałam kupować nowe rzeczy. Zobaczyłam, że niewiele ubrań dostępnych w sieciówkach i Internecie jest dobrze wykonanych. Zmiejszyłam garderobę redukując zakupy.

Dobrze, teoria za nami, nie ma co odwlekać najtrudniejszego zadania! Czas na selekcję!

  1. W pierwszej kolejności wyjmij wszystko z szafy. Najlepiej do innego pomieszczenia, jak nie masz takiej możliwości, na drugi koniec pokoju. I od razu, zanim zaczniesz załamywać ręce nad przed chwilą ułożoną przez Ciebie stertą, dokładnie umyj szafę. Każdy zakamarek, spokojnie.
  2. Podziel ubrania na podstawowe kategorie – spodnie do spodni, spódnice do spódnic, sukienki do sukienek. I tak dalej. Z jednej wielkiej sterty zrobił się relatywny porządek, który łatwiej będzie ogarnąć.
  3. Zrób sobie miejsce na cztery podgrupy:
    – jest dobre i noszę – ZOSTAJE W SZAFIE
    – jest dobre, ale nie noszę – ODDAJĘ/SPRZEDAJĘ
    – jest dobre, ale noszę okazjonalnie – ODKŁADAM
    – nie jest dobre – WYRZUCAM/PRZERABIAM NA COŚ INNEGO
  4. Każdą kategorią zajmij się osobno. Nie mieszaj. Przykład? Proszę bardzo. Bierzesz w pierwszej kolejności stosik ze spodniami. Bierzesz do rąk pierwszą parę i zadajesz jej pytania:
    Czy lubię te spodnie?
    Czy dobrze się w nich czuję? Czy są wygodne?
    Czy nosiłam je w ostatnim miesiącu?
    Jeśli nie nosiłam, czy są to eleganckie spodnie na specjalne okazje bądź sezonowe?
    Jeśli są okazjonalne lub sezonowe, czy nosiłam je w ostatnim sezonie?
    I jedno z najważniejszych pytań – czy pasują mi do przynajmniej 5 rzeczy, z którymi mogłabym je ubrać?

 Proste, prawda? Moja rada – postaraj się być radykalna, ale nie wymagaj od siebie zbyt wiele. Co to znaczy? Już tłumaczę. Jeśli czegoś nie założyłaś w ciągu roku, to niewielkie jest prawdopodobieństwo, że będziesz to jeszcze nosić. Ciuchy, które nie leżą idealnie od razu, raczej nigdy nie będą już leżeć idealnie. Wiem, że trudniej jest znaleźć rzeczy dobrej jakości, które dobrze leżą, są w naszym stylu, czujemy się w nich świetnie i jeszcze są bardzo ładne. Ale one istnieją! A z czasem dużo łatwiej bedziesz je odnajdywać. Nie wymagaj od siebie zbyt wiele. Jeśli miałaś tyle rzeczy w szafie, że o jakiejś zupełnie zapomniałaś i miałaś ją tylko raz na sobie, ale nie chcesz się jej pozbywać – to się nie pozbywaj. Zrób prosty eksperyment – jeśli przez miesiąc nie założysz tej rzeczy więcej niż raz, nie warto jej zostawiać.

Co robić z ciuchami, które nie zostają w naszej szafie?
Jeśli są zepsute, poplamione, dziurawe i nic nie da się z nich zrobić – trzeba wyrzucić. Czasem da się je w jakiś sposób reanimować, przekształcić w coś innego (miałam bawełniany T-shirt ze świetnym wzorem, ale nie podobało mi się, jak się układał-  powycinałam z niego kilka ściereczek różnej wielkości, jedną do czyszczenia okularów, inną do przecierania roślinom liści).

Jeśli są dobre, ale po prostu nie w Twoim stylu, już Ci się nie podobają, z jakiegoś powodu nie wyglądają na Tobie dobrze – możesz próbować je sprzedać. Rozejrzyj się za aplikacjami, stronami, grupami na Facebooku  oraz stacjonarnymi komisami.

Można je oddać do kontenera na ubrania, ale ważne, żeby miał oznaczenie Czerwonego Krzyża, (ta organizacja w sposób etyczny i ekologiczny zajmuje się używaną odzieżą).

Moim ulubionym jednak sposobem jest oddanie niechcianej dobrej odzieży najbliższym kobietkom – mamie, siostrze, koleżankom, przyjaciółkom. Miło jest widzieć, że to, co u mnie się nie sprawdziło, sprawdza się u kogoś innego!

Zredukowanie liczby ubrań może wydawać się trudnym zadaniem. Jednak małymi krokami się uda. Mówię Ci to z własnego doświadczenia. Półtora roku temu miałam dwie pełne, niedomykające się szafy. Teraz mam jedną, zapełnioną w połowie, w każdej kategorii mam nie więcej niż 5 rzeczy. I czuję się z tym bardzo dobrze! Bo teraz, gdy otwieram szafę, zawsze mam co na siebie włożyć 😊

Tagi związane z artykułem
, , , , , ,
Napisane przez
Więcej od Alicja Kędzior

Jak się nosić? Świadomie! Czyli o ograniczaniu liczby ubrań:)

Ograniczanie liczby posiadanych ubrań nie brzmi jak szczególne wyzwanie – ale kto...
Czytaj więcej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *