Wywiad z pisarką: Beata Agopsowicz

Beata Agopsowicz to kobieta, która może stac się inspiracja dla wielu z Was. Będzie obecna na naszych warsztatach.  Na naszym FB mogłyście wygrać jedną z jej powieści.

Jak to się stało, że została Pani pisarką? Skąd wziął się pomysł napisania książki?

W dzieciństwie marzyłam o wydaniu książki i zostaniu sławną pisarką. Podejmowałam małe próby w tym kierunku, pisząc do szuflady. Po latach odgrzebałam to dziecięce pragnienie i zastanawiałam się, w jakiej formie mogłabym przekazać to, co jest dla mnie ważne. Chciałam przekonać, że warto trwać w nierozerwalnym małżeństwie, walczyć o nie ze wszystkich sił. Zdecydowałam się na powieść, która wydaje mi się formą bardziej przyswajalną niż typowe poradniki. Moim zamysłem było, by pisać książki dla zapracowanych kobiet, żon i matek; książki, które łatwo i przyjemnie by się czytało, takie "wciągające", ale jednocześnie takie, po których przeczytaniu pozostaje coś w głowie i sercu. Pomysł na pierwszą książkę zrodził się właściwie w jednej chwili, podczas spaceru z rodziną. Chciałam, by opowiedziane przeze mnie historie były pomocą, światełkiem w tunelu dla osób, które przeżywają trudności. Chciałam, by moje książki niosły nadzieję.

Czy łatwo spełnić swoje marzenie i wydać książkę?

Po napisaniu pierwszej książki wysłałam ją do kilku wydawnictw, choć tak naprawdę nie wierzyłam, że coś z tego będzie. W tamtym czasie jedyną osoba, która wiedziała o książce i wierzyła, że się uda, był mój mąż. Wiedziały też dzieci. Po tygodniu otrzymałam odpowiedź od dyrektora wydawnictwa eSPe, że są zainteresowani wydaniem książki. Do tej pory trudno mi w to uwierzyć:). A kolejne powieści również uznali za godne publikacji.

Ile książek napisała Pani do tej pory?

Trzy. Pierwsza powieść, „Cztery pory miłości”, to historia małżeństwa, przeżywającego poważny kryzys. Kolejna „Trudne wybory miłości” opowiada o metamorfozie, którą przeżywa kobieta: z partnerki żyjącej w wolnym związku przeobraża się w matkę pełną macierzyńskiej miłości walczącą o swoje dziecko. A Bóg szykuje w jej życiu niejedną niespodziankę. Trzecia książka „Oczy Pana” to, jak napisał Wydawca, poruszająca opowieść o losach zagubionych i zranionych ludzi, którym modlitwa i zaufanie w Boży plan pozwalają zapomnieć o trudnych doświadczeniach i z nadzieją wejść w nowy etap życia.

Czy ma Pani pomysł na następną?

Tak, jestem w trakcie tworzenia kolejnej powieści.

Co motywuje Panią do pisania?

Moja rodzina, mój mąż, który mnie wspiera i namawia. Czytelnicy, od których otrzymuję sygnały, o tym, że moje książki dotykają czyjegoś życia, poruszają serca, niosą nadzieję... To sprawia, że przekonuję się, iż moja pisanina ma sens.

Gdzie można kupić Pani książki?

Moje powieści są dostępne w najlepszej księgarni w Rybniku czyli w "Orbicie". Poza tym na stronie wydawnictwa boskieksiazki.pl, w wielu księgarniach internetowych i stacjonarnych w całej Polsce, na allegro.

Jak Pani spędza wolny czas?

Lubię przebywać z moją rodziną, rozmawiać z mężem; bawię się, gram z dziećmi, czytam książki, piszę książki, leżę na plaży, chodzę po górach, patrzę w chmury…

Najważniejsza myśl, jaką chciałabyś przekazać młodym dziewczynom?

Nie rozmieniajcie swojego życia na drobne. Sięgajcie wysoko, miejcie wielkie marzenia i dążcie do ich realizacji, wybierajcie piękno i dobro, nie idźcie tylko za tym, co łatwe i przyjemne, ale za tym, co nieraz wymaga od nas wysiłku i trudu. W efekcie okazuje się, że to właśnie, na co musimy wytrwale czekać, to, co czasem kosztuje nas trochę bólu, jest naprawdę wartościowe i przynosi prawdziwe szczęście.

Dziękuję za rozmowę

Powiązane artykuły

O talentach

O talentach

Pogaduszki z Herbertem

Pogaduszki z Herbertem