My oczami innych

My oczami innych

Niejednokrotnie kobiety mają tendencję do zbytniego zamartwiania się. Często wynika to z narzuconych przez siebie lub przez innych ludzi, oczekiwań niemożliwych do spełnienia. Zastanawiamy się, jak odbierają nas inni, co pomyślą o naszym wyglądzie, jak zareagują na naszą opinie, być może odmienną od ich zdania. Czy zastanawiałaś się, w jak wielu sytuacjach funkcjonujesz w sposób, który tobie nie odpowiada i jest niezgodny z twoimi wartościami, ale robisz to, by dobrze wypaść przed innymi? Uświadomienie sobie tego typu zachowań dla niejednej z nas mogłoby okazać się trudnym i smutnym doświadczeniem, nad którym warto popracować. Przede wszystkim warto przyjąć do wiadomości, że inni ludzie mają swoje życie. Brzmi banalnie, prawda? A mimo to i tak sporej części młodych kobiet zależy, aby nawet obcy ludzie mieli o nich dobre mniemanie. Czy warto każdy dzień przeżywać w stresie, związanym z ocenianiem nas przez przechodniów, panią w sklepie, chłopaka z tramwaju czy znajomych ze szkoły i uczelni? Nie warto.

Co więc zrobić, aby wyjść z tej mentalnej pułapki?

Kiedy nazbyt kontrolujesz każde swoje działanie, chcąc wypaść jak najlepiej w oczach innych, przypomnij sobie wtedy, że osoby, przed którymi starasz się być idealną, tak naprawdę nie poświęcają ci swojego czasu i uwagi, a informacja, czy twoje spodnie są dobrze dobrane do butów nie zajmuje ich myśli. A nawet, jeśli by to spostrzegli, to zapewniam cię, że za kilka chwil już o tym nie będą pamiętać. Takich przykładów można by podawać bardzo wiele. Wbrew pozorom – ludzie zajęci są bardziej swoimi sprawami, niż sprawami sąsiada. Tak naprawdę zależy nam bardziej na swoim życiu, przez większość czasu zajmujemy się swoimi problemami, zadaniami i uczuciami, niż kontrolowaniem czy skupianiem się na zachowaniu obcej nam osoby. Jeśli to cię nie przekonuje, to pomyśl, czy np. po wyjściu z kawiarni rozmyślałaś godzinami nad tym, czy ta pani siedząca na krześle w rogu knajpki podjęła dobrą decyzję, czy jest zadowolona ze swojej pracy itp? Jestem przekonana, że odpowiedź brzmi: nie. Tak samo i inni ludzie nie poświęcają swojego czasu na to, aby oceniać twój wygląd czy zachowanie. To my same wpadamy w pułapkę myślenia, że wszyscy na pewno na nas patrzą i źle o nas myślą, podczas gdy taka sytuacja naprawdę nie ma miejsca. Jaki płynie z tego wniosek? Nie warto poświęcać energii na dostosowywanie swoich zachowań i pragnień pod innych ludzi, gdyż istnieje wtedy prawdopodobieństwo, że będziemy nieszczęśliwe, spełniając czyjeś oczekiwania, podczas gdy zaniedbamy nasze prawdziwe wartości.  

Powiązane artykuły

Robię to, co kocham

Robię to, co kocham

O urodzie w harcerskim mundurze

O urodzie w harcerskim mundurze

Perły w koronie

Perły w koronie