Małżeństwo jest Boskie (dosłownie!)

Kiedy myślimy o małżeństwie, zwykle zdajemy sobie sprawę z tego, że nie jest ono Bogu obojętne. Z jakiegoś powodu wyróżnił On tę postać miłości i postanowił chronić za pomocą przykazań. Z jakiegoś powodu nie zgadza się na jego rozerwalność i nakazuje wierność. Z jakiegoś powodu pragnie, by małżonkowie, kobieta i mężczyzna, byli otwarci na dar życia. Z jakiegoś powodu… No właśnie, jakiego?

Małżeństwo ma postać nieprzypadkową. I nieprzypadkowo jedna z ksiąg Pisma Świętego, Pieśń nad pieśniami, jest poematem o miłości oblubieńczej, którą dziś często odczytujemy jako miłość Chrystusa do Jego Kościoła. Skoro Biblia mówi, iż Pan Jezus i Kościół są jak mąż i żona, to obok instytucji małżeństwa nie możemy już przejść obojętnie. W zgłębieniu jej tajemnicy pomoże nam teologia ciała św. Jana Pawła II, czyli papieskie nauczanie na temat cielesności i jej boskiego charakteru.

Zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Miłości

W adhortacji Familiaris consortio Jan Paweł II wyjaśnia znaczenie miłości w życiu człowieka w oparciu o Słowo Boże. Księga Rodzaju (Rdz 1, 27) – przypomina papież – mówi nam o tym, kim jesteśmy:

Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę

Jesteśmy zatem podobni do Boga, to pierwsza wielka prawda o człowieku. Lecz istnieje jeszcze druga, niemniej ważna. „Bóg jest miłością”, jak pisze św. Jan (1J 4, 8.16). Skoro więc zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga, oznacza to, że zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo…Miłości. To dlatego każdy z nas tak bardzo pragnie kochać i być kochanym… Jak pisze Jan Paweł II w encyklice Redemptor hominis:

Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa

Jeśli doświadczamy w naszym życiu tęsknoty za prawdziwą, głęboką miłością, to wiemy już, że jej poszukiwanie jest wpisane w naszą naturę i że nic, poza miłością doskonałą, nie zdoła tego pragnienia zaspokoić.

W małżeństwie Bóg ukrył ogromną tajemnicę

Istnieje jednak jeszcze jeden sens naszego podobieństwa do Boga, który ściśle wiąże się z małżeństwem. Bóg rzeczywiście jest Miłością, ale taką, która wydarza się pomiędzy trzema Osobami. Św. Augustyn, zgłębiając tajemnicę Trójcy Świętej, pisał następująco:

Są tylko trzy Osoby: jedna, która miłuje tego, który jest z niej; druga, która miłuje tego, od którego bierze początek; i sama miłość

Innymi słowy, Ojciec darzy miłością Swego Syna, a Syn miłość tę odwzajemnia i jest ona tak potężna, iż staje się odrębną Osobą – Duchem Świętym. Jest to tajemnica dotycząca Boga, jednak, jak twierdzi papież Jan Paweł II, została ona człowiekowi objawiona w miłości małżeńskiej, która jest na obraz i podobieństwo Trójcy. Mąż oddaje siebie w darze swej żonie, żona przyjmuje tę miłość i samą siebie ofiarowuje i, jeśli tylko Bóg zechce, miłość ich może wydać owoc w postaci trzeciej osoby – dziecka. W małżeństwie możemy kochać jak Bóg i z Nim współpracować w stwarzaniu. Taki jest Boży pomysł na miłość.

Nie wszystko możemy nazwać miłością      

Kiedy więc znamy Boży pomysł na miłość, widzimy wyraźnie, że niektóre jej formy lub to, co za miłość zwykliśmy uważać, nie są odzwierciedleniem Trójcy Świętej. Prawdziwa miłość jest trwała, życiodajna, wolna, całkowita i wierna. Jeśli nasze małżeństwa będą właśnie takie, staną się ziemskim przykładem nieziemskiej Miłości. Gdy Kościół nie zgadza się na wprowadzenie nowych definicji rodziny opartych o nowe definicje miłości (mówiące, iż miłość to uczucie, zatem nie musi być trwałe i może się pojawić pomiędzy osobami jakichkolwiek płci) nie czyni tego, by ograniczyć miłość ludzką. Przeciwnie, Kościół pragnie, by człowiek kochał największą miłością, jaka tylko istnieje, by nie poprzestawał na pozorach miłości, ale rzeczywiście był podobny do Boga.

Jaką miłość wybierzesz?

I my zastanówmy się dzisiaj, jaką miłością chcemy kochać i być kochanymi. Miłość jest darem Boga w Trójcy Jedynego. On pozwala nam rozporządzać nim w dowolny sposób, pozwala nawet go odrzucić, kiedy okazuje się bardzo wymagający. Pozwala nam wybrać nasz własny scenariusz… O jednym jednak pamiętajmy. Możemy szukać zaspokojenia naszych pragnień w różnych relacjach, lecz nasze serca zawsze będą tęsknić za prawdziwą miłością, a ta pochodzi jedynie od Boga i jednocześnie do Niego prowadzi.

Napisane przez
Więcej od Emilia Łukaszka

Marie Zélie – kobiecość uszyta z klasą

Czy i Wam zdarzyło się odwiedzić szereg sklepów z ubraniami (zwykle „sieciówek” w galeriach handlowych) w poszukiwaniu...
Czytaj więcej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.