Zostać sobą, czy dopasowywać się do oczekiwań chłopaków?

Zostać sobą, czy dopasowywać się do oczekiwań chłopaków?

Dziś kilka słów do Ciebie, piękna dziewczyno! Być może niejednokrotnie zastanawiałaś się, kiedy spotkasz tego jedynego, wymarzonego chłopaka. Czy będziesz jeszcze długo czekać, czy też może już niebawem nastąpi wasze pierwsze spotkanie? Może masz już w głowie cechy
charakteru i wyglądu, które chciałabyś, aby twój wybranek posiadał. Upragniony nie pojawia jednak się na twojej drodze, a ty zaczynasz się niecierpliwić. Nachodzą cię wątpliwości, czy warto się starać, czy warto pracować nad sobą, czy warto szukać kogoś, kto wejdzie do twojego życia na dłużej. Może zaczynasz już myśleć, że nie zależy ci na wartościowej i poważnej znajomości, nawet możesz się zniechęcić brakiem odzewu ze strony płci przeciwnej…
 
Ale co jakiś czas wracają myśli, że chciałabyś poznać fajnego, dobrego i romantycznego chłopaka; wtedy uświadamiasz sobie, że to pragnienie nie zniknęło, wręcz przeciwnie, wraz z upływem czasu staje się coraz silniejsze. Czasem zazdrościsz koleżankom z klasy, które wchodzą w pierwsze miłosne relacje i wyglądają na najszczęśliwsze dziewczyny pod słońcem. Nie wiesz za dużo o tych nowych związkach, ale zazdrościsz rówieśniczkom pierwszych spacerów za rękę z chłopakiem.
 
Czujesz się odpowiedzialną dziewczyną i zależy ci na odpowiedzialnym chłopaku, rozwijasz się wewnętrznie, pielęgnujesz swoje dobre cechy i walczysz ze słabościami. Jesteś świadoma swojej wartości i potencjału, który w tobie drzemie. Wiesz, jak chciałabyś być traktowana, masz jasne, ugruntowane wartości. Nie możesz się doczekać, aż w końcu odnajdziesz swojego księcia z bajki. O twoich rozterkach wiedzą zaufane koleżanki, rodzeństwo, a nawet rodzice, którym wyznałaś, że chciałabyś mieć chłopaka. I w pewnym momencie na twojej drodze pojawia się on… Myślisz sobie: „Tyle czekałam”! Poznajecie się, pierwsze wrażenie zrobił na tobie niezłe. Spotkaliście się już kilka razy i jesteś nim zachwycona, czujesz, że coś się zmienia, jesteś podekscytowana i ciekawa, jak to potoczy się dalej. Brzmi znajomo? Jeśli odnajdujesz się w tej historii to wiesz, że kontynuacji może być wiele.
 
Wyobraźmy sobie taką wersję: im częściej się spotykacie i lepiej poznajecie, czujesz, że coś zaczyna nie grać. Na początku nie umiesz nazwać tego, co sprawia, że w tej znajomości nie czujesz się do końca dobrze. Chłopak ci się podoba, jest zabawny i sprawia wrażenie uczciwego,
jednak różne rzeczy budzą twoje wątpliwości. Dzięki swojej czujności i dojrzałości umiesz zachować zdrowy dystans wobec jego propozycji, które nie wydają ci się odpowiednie. Im bardziej się przed nim otwierasz i mówisz o swoich wartościach, on zaczyna się dystansować, chociaż zapewnia, że wszystko jest okej. Ty jednak wyczuwasz, że chłopak nie ma zamiaru angażować się w relację, pielęgnować jej i nie podziela twoich przekonań o trwałym związku, opartym na szacunku. Coraz bardziej czujesz, że wasza relacja jest płytka, powierzchowna, nijaka – niby jest fajnie, ale ty oczekujesz czegoś więcej, niż tylko tego, żeby pochwalić się chłopakiem przed znajomymi. Im bardziej dajesz mu do zrozumienia, że chcesz budować na wartościach, on daje ci do zrozumienia, że to nie są jego klimaty. Zaczyna mówić, że przecież nie macie nawet dwudziestu lat, więc po co myśleć takimi kategoriami. Stara się ciebie przekonać, że bycie dojrzałym to wada, przecież
trzeba się wyszaleć i brać życie pełnymi garściami. Jesteś załamana widząc, że z tej znajomości jednak nic nie będzie. Myślałaś, że trafiłaś na upragnioną osobę i czujesz zawód, że on podszedł do tego w tak dziecinny i lekkomyślny sposób.
 
Mimo rozterek i trudności pozostałaś sobą, zostałaś przy tym, co naprawdę jest dla ciebie ważne, przy odpowiedzianych wzorcach postępowania. Nie zrezygnowałaś ze swoich zasad, umiałaś zakończyć tę relację, dając do zrozumienia chłopakowi, że nie szukasz chwilowej przygody czy beztroskiej wakacyjnej miłości. Jeśli jesteś bohaterką tej lub podobnej historii, to pragnę ci pogratulować i powiedzieć: „Tak trzymaj!”. Zdajesz sobie sprawę, że podjęłaś dobrą decyzję, nie angażując się głębiej w taką relację. Zobacz, jak wiele dało ci to, że pozostałaś sobą i nie chciałaś na siłę dopasować się do oczekiwań tego chłopaka. Pomyśl, jak wiele mogłabyś stracić, gdybyś dała się całkowicie zauroczyć. Mam nadzieję, że po takim doświadczeniu doceniasz jeszcze bardziej trwanie w dobrym i widzisz wartość, jaką ma nieobniżanie własnych standardów. Wierzę, że mając takie cechy charakteru zbudujesz w przyszłości trwałą i piękną relację, opartą na wzajemnej miłości,
szacunku, odpowiedzialności i szczerości.
 
A jeśli czytasz to i masz poczucie, że popełniłaś błędy, dopasowując się na siłę i udając kogoś, kim nie jesteś, aby zostać zauważoną w męskim gronie, to potraktuj siebie z czułością i wyrozumiałością. Będziesz wiedziała, jakich błędów nie popełnić następnym razem. Pomyśl, jak wartościowego mężczyznę możesz poznać i zbudować z nim piękną relację, jeśli będziesz w pełni sobą – przecież zależy ci, aby ktoś pokochał prawdziwą ciebie, a nie swoje wyobrażenie o tobie.
 
Piękna dziewczyno, bądź prawdziwie szczęśliwa!
 

Powiązane artykuły

Nie zadowalaj się byle czym!

Nie zadowalaj się byle czym!

Czy moi rodzice muszą lubić mojego chłopaka?

Czy moi rodzice muszą lubić mojego chłopaka?