Moja siostra

Gdy byłam mała, bardzo chciałam mieć siostrę, najlepiej niewiele starszą. Wyobrażałam sobie jak pożycza mi ładne sukienki albo jak przy herbacie opowiadam jej zaaferowana o moim pierwszym chłopaku. Nawet gdy się modliłam, prosiłam Boga, żeby zesłał mi wymarzoną starszą siostrę.

Mijały lata, ja dorastałam, a wymarzona siostra wciąż się nie pojawiała. Oczywiście, nie mogę narzekać na swoje dzieciństwo, razem ze starszym bratem przeżyłam masę świetnych przygód. Ale musiałam pogodzić się z faktem, że starszej siostry na pewno mieć nie będę.
Ku mojemu zdziwieniu, Bóg wysłuchaj tej prostej, szczerej, dziecięcej modlitwy. Chociaż po ludzku to było zupełnie niemożliwe, On po raz kolejny pokazał mi, że przecież jest Panem rzeczy niemożliwych.

Moją najlepszą przyjaciółkę poznałam ponad sześć lat temu. Muszę przyznać, że nie polubiłyśmy się od razu. Ale po przełamaniu pierwszych, wyjątkowo zimnych lodów, okazało się, że mamy ze sobą naprawdę wiele wspólnego.
Moja siostra jest dużo wspanialsza niż to sobie za dzieciaka wyobrażałam. Jest dobra, ciepła, ma w sobie mnóstwo wrażliwości. I jest królową czarnego humoru! Dzięki niej zrozumiałam, że Ojciec nie tylko daje nam miłość, ale zsyła też ludzi, z którymi możemy się nią dzielić. Moja przyjaciółka może nie jest moją rodzoną siostrą. Ale nie zmienia to faktu, że była ze mną w najważniejszych chwilach – pierwsze miłości, pierwsze rozstania, pierwsze złamane serce, pierwsze koncerty, pierwsze obozy harcerskie, Bierzmowanie, przygotowania do studniówki, egzaminy wstępne na uczelnię i wiele innych. Zawsze jest blisko, by wesprzeć, pocieszyć, czasem ochrzanić, pomóc wziąć się w garść. Jest darem, za który jestem Bogu wdzięczna każdego dnia.

Kiedyś wydawało mi się, że zawsze w sercu będę nosić niespełnione marzenie, które będzie o sobie przypominać, gdy będzie mi ciężko czy gdy życie nie będzie się układać po mojej myśli. Ale gdy tylko otworzyłam serce dostrzegłam, że Bóg już dawno zesłał mi wymarzoną siostrę i czeka z uśmiechem, aż wreszcie się zorientuję.

Tagi związane z artykułem
, ,
Napisane przez
Więcej od Alicja Kędzior

O 180 stopni

Nigdy nie lubiłam deszczu. Nic mnie tak nie denerwowało jak mokre ubranie,...
Czytaj więcej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *