Najgłośniejszy kraj w Europie

pixabay.com

Madryt, Barcelona, Walencja, Sewilla to kilka z największych miast Hiszpanii, nie powinien więc dziwić fakt, że stereotyp ciągłego gwaru na ulicach i w kawiarniach okazuje się słuszny, a nasze wrażenia po przylocie są podobne do wcześniejszych wyobrażeń. W końcu, im głośniej zwracamy się do kogoś ze słowami pozdrowienia, tym bardziej – według Hiszpanów – okazujemy naszą sympatię.

Niewątpliwą atrakcją pobytu na Półwyspie Iberyjskim jest lubiana przez wielu hiszpańska kuchnia. Zdecydowana większość restauracji oferuje tzw. menu dnia, w którego skład wchodzi pierwsze i drugie danie, deser, napój, a także pieczywo. Co ciekawe, korzystają z niego nie tylko turyści, ale i mieszkańcy. Miałaś już okazję spróbować tej kuchni?

Czy to jednak wystarczy, aby spędzić wakacyjny czas w dobrym humorze? Spójrzmy na to od trochę innej strony!

Większość z nas, słysząc o Hiszpanii, ma podobne wyobrażenia: piasek, plaża, słońce, ciepła woda, flamenco i byki. I chociaż wszystko to rzeczywiście możemy tam znaleźć, to jednak niektóre z nich są traktowane jako stereotyp, na przykład korrida. Walki byków w wielu miejscach zostały już zakazane, a w większych miastach wielokrotnie odbywały się manifestacje przeciwko tej tradycji. Wbrew pozorom, wielu Hiszpanów jej nie popiera, mimo to wśród turystów corrida de toros jawi się jako nieodłączny element kultury tego kraju.

Warto wspomnieć, że wcześniej, w wyniku konfliktów zbrojnych w Europie, aby uciec od trudnej rzeczywistości, wywołującej uczucie przygnębienia i wypalenia, zaczęto szukać powiewu świeżości, zwracano się ku tradycjom ludowym, w których upatrywano nadziei na nowy start i odrodzenie. Na przestrzeni lat zaczęły pojawiać się różne sposoby, mające zareklamować Hiszpanię jako przedmiot marzeń. Slogany typu „Odwiedź Hiszpanię” czy „Uśmiechnij się – jesteś w Hiszpanii” pomagały w kreowaniu wyidealizowanego obrazu tego kraju i tak trochę pozostało do dzisiaj. Można mieć wrażenie, jakoby kraj starał się spełnić wymagania turystów, sprostać (trochę sztucznie) wykreowanym oczekiwaniom i zaoferować im wszystko to, czego oczekują po przylocie na Półwysep Iberyjski. Nic więc dziwnego, że przechadzając się po deptaku prawie każdej z większych miejscowości napotykamy „paellę, fiestę, byki, plażę i słońce”, czyli esencję Hiszpanii – według wielu z nas.

Faktem jest, że turystyce Hiszpania zawdzięcza bardzo wiele. Piękna architektura, bogata oferta wydarzeń kulturalnych, słoneczna pogoda i wiele innych atrakcji skutecznie przyciąga tłumy turystów, a tym samym generuje potężny zysk. Niestety, dla większości Hiszpanów ta masowa turystyka powoduje sporo uciążliwości. Mieszkańcy Barcelony jednogłośnie uznają turystykę za główny problem w ich mieście; nie ma się co dziwić, skoro rocznie odwiedza ją kilka, a nawet kilkanaście milionów osób. Z czym się to wiąże? Przede wszystkim z ogromnymi kolejkami, tłumami na ulicach, w knajpach i komunikacji miejskiej, z utrudnioną sytuacją mieszkaniową, zawyżonymi cenami, no i hałasem. Bardzo głośna ta Hiszpania!

Przed wyjazdem do Hiszpanii, czy to kontynentalnej czy na wyspy, radzę zaznajomić się z charakterystyką danego miejsca, ponieważ pozwoli Wam to dobrać typ wakacji odpowiedni do potrzeb i oczekiwań. A jeśli wybieracie się na samodzielnie zorganizowaną wycieczkę, nie zapomnijcie nauczyć się kilku najbardziej potrzebnych zwrotów i liczebników, co zdecydowanie ułatwi i umili pobyt.

A Ty, jakie masz wyobrażenia/opinie/spostrzeżenia na temat Hiszpanii, jej mieszkańców, miast i turystyki?

Napisane przez
Więcej od Gabriela Walkowiak

Najgłośniejszy kraj w Europie

Madryt, Barcelona, Walencja, Sewilla to kilka z największych miast Hiszpanii, nie powinien więc dziwić fakt, że stereotyp...
Czytaj więcej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.