Perfekcjonizm, czyli życie bez miłości

O tej zmorze naszego życia mówi się dużo. Że jest przekleństwem. Pułapką. Że wpędza w stany chorobowe. Powoduje nerwice, ciągłe niezadowolenie i napięcie. Perfekcjonista ma niską samoocenę, nie lubi siebie. Ciągle się boi porażki. Chce wszystko robić sam. Idealnie! Bo przecież musi dobrze wypaść. Musi być najlepszy.

To wszystko wiemy. Wiemy nawet, że trzeba „wrzucić na luz”, odpuścić, nie przejmować się opinią innych. I co? Jakoś nam nie wychodzi.

To zaprzeczenie miłości

Perfekcjonizm to klatka, która zamyka nas na miłość. To w ogóle zaprzeczenie miłości. A bez niej, jak bez powietrza, nie da się żyć. Dlatego perfekcjoniście jest tak ciężko. Ma nieustanne wrażenie duszności (duchowej, psychicznej, a często nawet fizycznej). Dlaczego? Dlaczego nie da się pogodzić perfekcjonizmu z miłością?

Bo na miłość się nie zasługuje. Miłość jest za darmo. Nie musisz na nią pracować, nie musisz się starać, żeby być kochaną. Przez Boga jesteś kochana bezwarunkowo. On chce, żebyś pozwoliła się Mu kochać. A, niestety, perfekcjoniście nie przychodzi to łatwo. Chce ciągle pracować na miłość. Chce zdobyć ją przez podziw. Uważa, że jeśli wszyscy będą go podziwiać, to będą go kochać. Tylko czy tak naprawdę jest?

Perfekcjonista zresztą nie kocha sam siebie. Bo miłość to akceptacja, a tego on nie potrafi. Jego drugie imię brzmi „niezadowolony”. Nie dostrzega miłości, która przyjmuje go takim, jakim jest:  z tym zadartym nosem, którego tak nie cierpi, z jasną oprawą oczu pasującą do cery i włosów (choć on tego nie dostrzega). Miłość zachwyca się jego wrażliwością, a perfekcjonista strasznie chce się jej pozbyć. Bo wrażliwość to coś tak…słabego. Ciągle chce być inny niż jest.

Nie umie być wdzięczny

Jedna z polskich błogosławionych powiedziała, że „wdzięczność jest skalą duszy”. Niestety, nie jest to mocna strona perfekcjonisty. Przecież on ciągle narzeka. Nie cieszy się tym, co ma. Ciągle do czegoś nie dorasta, niczego nie robi idealnie. Nie umie przyjmować, więc jak ma być wdzięczny?

Wdzięczność to otwartość na dary. Człowiek wdzięczny czuje się nieustannie obdarowywany. Wie, że wszystko, co ma, jest darem: jego talent muzyczny, zdolność empatii, umiejętność pisania. A perfekcjoniście wydaje się, że jego ręce są ciągle puste. Nic dziwnego. Chce przecież wszystko osiągać sam. Brak wdzięczności zamyka serce. Człowiek niewierny dostrzega tylko to, co mu się nie układa, a przez to przestaje widzieć to, co już ma.

A Ty? Za co jesteś dziś wdzięczna? Czy masz zwyczaj dziękowania Bogu za wszystko? Czy wdzięczność jest Twoim codziennym rytuałem? Stanem duszy?

Perfekcjonizm utrudnia relacje

Człowiekowi, który przyjmuje siebie takim, jakim jest, dużo łatwiej wchodzi się w przyjaźnie z innymi. Perfekcjonista jest zaabsorbowany sobą, tym jak wypadnie. To powoduje napięcie, nieszczerość. A chyba najbardziej lubimy ludzi autentycznych. Dobrze czujemy się wśród niedoskonałych, bo wytwarzają atmosferę swobody i radości. A poza tym nie musimy przy nich nieustannie stać „ na palcach” (w sensie duchowym). Perfekcjonista bowiem ciągłe niezadowolenie z siebie i stawianie sobie nierealnych wymagań przerzuca na innych. Poza tym, tego typu człowiek lubi być samowystarczalny, zamyka się na innych, patrzy na nich z góry, czasem pogardza. On przecież szuka przede wszystkim swojej wielkości.

Perfekcjonizm a miłość

Czasem wydaje nam się, że walka z perfekcjonizmem to właśnie odpuszczenie sobie, wyluzowanie, pewna bylejakość. Tymczasem to raczej otwieranie się na miłość. Kto kocha, wcale nie jest byle jaki. To, co robi, robi rzetelnie, czyli sumiennie, najlepiej jak potrafi, wkładając w to całe serce. Zmienia się tylko motywacja. Perfekcjonista skupia się głównie na sobie i swojej wielkości. A kiedy zaczyna patrzeć inaczej, pracuje sumiennie z szacunku do siebie, do ludzi, do wartości. Zostawiając sobie prawo do błędów i mając poczucie własnych ograniczeń.

Perfekcjonista jakoś jest w każdym z nas, bo miłości uczymy się przez całe życie. Uczymy się, ale przede wszystkim otwieramy na nią. Podobnie jak na prawdę o nas samych.

Tagi związane z artykułem
,
Napisane przez
Więcej od Agata Głażewska

Karolina Lanckorońska. Arystokratka, estetka i patriotka.

Mam zaszczyt pisywać artykuły na portal pieknadziewczyna.pl i długo zastanawiałam się nad tym, jaką myśl...
Czytaj więcej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *