Perły w koronie

Jeśli zaglądasz na tę stronę, na pewno chcesz czuć się ważna, wartościowa, budząca szacunek… Czy dobrze myślę? W związku z tym chcę się podzielić z Tobą moimi przemyśleniami. Mam nadzieję, że Ci się spodobają i pomogą w drodze do spełnienia.

Fantastyczna kobieta

Jedną z podziwianych przeze mnie, a niestety, dopiero tak niedawno odkrytych postaci, jest Karolina, ostatnia przedstawicielka zacnego rodu Lanckorońskich, który wydał wielu wybitnych Polaków: posłów, senatorów, kardynałów. Otóż tej niezwykłej osobie – wykładowczyni na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie i pierwszej kobiecie w Polsce, która zrobiła habilitację z historii sztuki, przyszło żyć w czasach nieludzkich. W czasach pogardy, jak zwykło się mawiać o okresie II wojny światowej. Karolina Lanckorońska, aresztowana przez gestapo i osadzona w więzieniu, potrafiła zachować spokój i godność, niejednokrotnie budząc podziw swoich oprawców. Jedną z pierwszych myśli, jakie jej przyszły do głowy w tym odpychającym miejscu, było: „Pilnuj, by ci się charakter nie rozlazł w tej niewoli”. Zachwyciła mnie jej postawa. Czyli można zapomnieć o przerażeniu? Można przyjąć z odwagą myśl o nieuchronnej i bliskiej (prawdopodobnie) śmierci? I pilnować przede wszystkim, „by się charakter nie rozlazł”?

A Ty? Co chciałabyś ocalić?

Spróbuj przez moment wyobrazić sobie siebie właśnie w ekstremalnej sytuacji. Co chciałabyś ocalić? Co byłoby dla Ciebie ważne? Czy myślałabyś, żeby – jak inna bohaterka tamtych czasów – Danuta Siedzikówna, Inka, „zachować się tak jak trzeba”? Nie chcę, żebyś w tym momencie zniechęciła się i pomyślała: „To nie dla mnie. Nie dorastam”. Przecież wszyscy jakoś nie dorastamy. Ważne, żebyśmy wiedzieli, dokąd iść. Do tego potrzebne są drogowskazy, wzorce, których pełna była dawna kultura. Dziś o nie trudniej, nie dlatego że ich brakuje, tylko trudniej przebić się przez hałaśliwą współczesną popkulturę, zgiełk mass-mediów, pośpiech… Nawet zacne, pełne humoru, ale i pozytywnych postaci książki Makuszyńskiego, Rodziewiczówny, Sienkiewicza odchodzą do lamusa, zastąpione przez fatalnej jakości czytadła.

Pamiętam pewnego młodego aktora, który przed laty wyznał z żalem: „Są ludzie, którym nikt nigdy nie powiedział, jak żyć”. Przyznasz, że to straszliwie smutne stwierdzenie. Nikt im nie pokazał drogi, choć „przed wiekami zrobiona” (C.K. Norwid).

On Ci pomoże żyć po królewsku!

Dlatego pragnę przedstawić Ci osobę Jezusa i wielu Jego uczniów, którzy wiedzieli, jak żyć. Oni mają dla Ciebie przesłanie, które brzmi: Żyj jak królowa! Przecież od momentu Chrztu Świętego jesteś królewskim dzieckiem, dzieckiem samego Boga. Twoja godność nie zależy ani od stanu posiadania, ani od tego, co o Tobie myślą inni, ani od Twoich zdolności czy zdrowia. Ona jest darem Bożym, który w każdej chwili możesz przyjąć i zacząć pielęgnować.

O jakie perły i jaką koronę chodzi?

W domu błogosławionych Zelii i Ludwika Martin ich córki (m.in. Tereska, później św. Teresa od Dzieciątka Jezus) zbierały „perły do korony”. Było to kształtowanie cnót (sprawności moralnych). Brzmi górnolotnie? W rzeczywistości są to rzeczy bardzo proste, związane z szarą codziennością: posprzątać po sobie, uczynić znak krzyża w miejscu publicznym, ugryźć się w język, żeby nie powiedzieć czegoś złośliwego nielubianej koleżance. Może pamiętasz przysłowie: „Jest to cnota nad cnotami trzymać język za zębami”. Kto panuje nad językiem, oszczędzi sobie i innym wielu nieprzyjemności, a nawet dramatów. Tysiące drobnych, codziennych sytuacji dają okazję, by przełamywać siebie, czyli zbierać „perły do swojej korony”. Koronę masz za darmo. Bóg przecież za darmo obdarzył Cię królewską godnością, bo tak cenna jesteś w Jego oczach. Zbieranie pereł to twoja działka. Warto ją uprawiać!

Tagi związane z artykułem
, , ,
Napisane przez
Więcej od Agata Głażewska

Róże dla Matki Bożej

W naszym przydomowym ogrodzie kwitną ostatnie w tym roku róże. Kiedyś nie...
Czytaj więcej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *