Robię to, co kocham

Rozwijanie zainteresowań jest nie tylko ciekawym sposobem na spędzanie wolnego czasu, ale również zadaniem. Każdy z nas otrzymał od Boga jakiś talent, który należy odkryć i pielęgnować. Jak to zrobić? O tym opowie Ola, która wytrwale rozwija swój dar, tworząc wspaniałe ilustracje. Jej przykład może stać się dla Ciebie prawdziwą inspiracją.

Kilka słów o mnie

Witajcie! Mam na imię Ola i jestem w trzeciej klasie liceum. Już od 4 lat uczę się w domu i uważam, że był to bardzo dobry wybór. Mam dwójkę młodszego rodzeństwa oraz dwa szczury – Truflę i Ecika. Uwielbiam rysować, a od niedawna eksperymentuję też z malowaniem i rzeźbą. Mój ulubiony kolor to pomarańczowy, a film to „Mustang z dzikiej doliny” i „Jak wytresować smoka”. Moim idolem jest Glen Keane, którego twórczość większość z Was na pewno zna (jest on twórcą między innymi postaci Pocahontas, Tarzana, Małej Syrenki, Bestii, Roszpunki i Alladyna z animowanych filmów Disneya). Uwielbiam naleśniki i krówki, bardzo lubię pływać i czytać książki (szczególnie Lindgren, Tolkiena i Christie). Poza tym uwielbiam zapach zgaszonej świecy, basenu i pieczonych ciasteczek. Chciałabym zostać weterynarzem i nauczyć się jeździć na snowboardzie. No i to chyba tyle o mnie.

Jak to się zaczęło?

Tak więc, rysuję właściwie od zawsze. Pewnie każdy z nas jako kilkuletni maluch miał w ręku kredki – ze mną też nie było inaczej. Rysowałam najpierw po ścianach, potem w przedszkolu, w szkole, na lekcjach, w domu, na marginesach zeszytów, na wakacjach i na serwetkach. Szczerze mówiąc, najpierw rysowałam mniej. Dopiero ostatnie dwa, trzy lata przyniosły pewne ożywienie twórcze. Miało to związek z kupnem pierwszego gładkiego zeszytu A4. Dziś mam ich już trzynaście i wygląda na to, że ta liczba będzie się stale zwiększać.

Praca, praca i jeszcze raz praca

Nie sądzę, że mam wybitny talent, po prostu lubię to robić. A ponieważ to lubię, robię to często i z każdym rysunkiem wychodzi mi coraz lepiej. Bernini, wielki włoski barokowy artysta, powiedział:

Trzy rzeczy są niezbędne do osiągnięcia sukcesu w malarstwie i rzeźbie: zobaczyć piękno w młodości,  przyzwyczaić się do ciężkiej pracy i dostać dobrą radę.

Wciąż uczę się wielu rzeczy i pewnie za jakiś czas moje prace będą wyglądały zupełnie inaczej, ponieważ nauki rysowania nie da się skończyć!

Dlatego każdemu, kto lubi rysować (a wiem, że takich ludzi jest naprawdę mnóstwo!), chcę udzielić jednej rady – rysuj jak najwięcej!

Pozdrawiam Was ciepło i serdecznie, i pędzę rysować!

Ilustracje: Ola Skórka

Zapisz

Zapisz

Tagi związane z artykułem
, , , , ,
Napisane przez
Więcej od Ola Skórka

Wielki Post last minute: silent mode

To, że Wielki Tydzień różni się od zwykłych dni, nie ulega wątpliwości....
Czytaj więcej

1 Comment

  • Piękne rysunki! I zgadzam się; talent to super sprawa, ale bez pracy i wytrwałości może się zmarnować nawet ten największy na świecie, pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *