Wielcy w codzienności

Everybody wants to save the Earth; nobody wants to help Mom do the dishes. (P.J. O’Rourke)

Niewykluczone, że niejeden z nas patrzy z podziwem, a może i z nutką zazdrości na tych, którzy dokonują w swoim życiu wielkich rzeczy – organizują duże akcje charytatywne, wyjeżdżają na misje, itp. Być może również nosisz w sobie pragnienie, by być częścią takich przedsięwzięć, a z drugiej strony czujesz, że prawie na pewno nie będzie to Twoim udziałem. Czy jednak znaczy to, że nie zostaniesz nigdy swego rodzaju superbohaterem, zdolnym do zmieniania świata?

Jak mogliście przeczytać w cytacie na początku artykułu, wszyscy chcą ocalić Ziemię, a nikt nie chce pomóc mamie umyć naczyń. Ileż w tym prawdy… Chcemy dokonywać niesamowitych rzeczy, a nasze codzienne życie składa się z wielu rutynowych elementów
i czynności, powtarzających się z dnia na dzień. Wstajemy, jemy śniadanie, idziemy do pracy/szkoły/na uczelnię, sprzątamy i wypełniamy różne obowiązki, pomagając też czasem innym. Można by pomyśleć – nic niezwykłego. Wiecie jednak, co jest niezwykłe?

Wierność w spełnianiu tych drobnych spraw.

Jasne, że nieraz chcemy zdziałać coś niezwykłego, niecodziennego, imponującego –  wcale nie musi być w tym nic złego. Wiele zależy od motywacji, leżącej u podstaw naszych marzeń. Natomiast kluczowa jest wytrwałość i zaangażowanie się całym sercem i z wielką miłością w czynności niepozorne, ale mogące mieć ogromne znaczenie. Możliwe, że nigdy nie wyjedziesz za granicę, by uczyć dzieci w Afryce – ale być może nauczysz jedną osobę, jak przebaczać. Może nigdy nie będziesz prezesem ogólnopolskiej organizacji charytatywnej, ale upieczesz bez okazji ciasto swojej starszej sąsiadce i powiesz jej kilka dobrych słów. Może nie wykopiesz studni na drugim końcu świata, ale za to podzielisz się jedzeniem z głodnym kolegą, który zapomniał swojego z domu i nie ma jak go w tej chwili kupić. Czy to są mniej znaczące sprawy? Nie sądzę.

Każdy dzień jest jedyny w swoim rodzaju i zawiera wiele sytuacji, które możemy przekuć na niepowtarzalne chwile, pełne dobra i miłości. Może nie będziemy znani w całej Polsce, ale odmienimy życie, czy choćby tylko dzień jednej osobie – a ona na zawsze to zapamięta. Bądźmy takimi „apostołami codzienności”, niosącymi dobro pośród tylko pozornie jednakowych dni. To wielka rzecz!

Napisane przez
Więcej od Katarzyna Trębicka

Sertralina we krwi

Piąta, szósta, siódma rano. Dzwoniący budzik, szybka kawa i bieg na autobus....
Czytaj więcej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *