Wielka Sobota: życie mocniejsze niż śmierć

Wielka cisza – jak w grobie. Nawet Komunii świętej nie zanosi się chorym w szpitalach. Nie ma żadnej liturgii, ponieważ nie ma Tego, który ją sprawuje – Jezusa Chrystusa. Jest ciało w grobie, które adorujemy. Nikt z Żydów nie poszedł w sobotę do grobu, bo to święto. Dopiero w niedzielę. W naszej kulturze czuwa się przy ciele zmarłego, modli. Ta nasza obecność jest jak miłość, która przekracza granicę śmierci, jest jak oczekiwanie na kolejny Wschód Słońca.

Niedziela Zmartwychwstania – Wigilia Paschalna

Noc, ciemność. Nikt nie był świadkiem bezpośrednim zmartwychwstania. To tajemnica. Tajemnica, w którą wchodzi światło. Ta liturgia jest jak walka ciemności i światła, żółwia (jego imię oznacza mieszkańca ciemności) i koguta. Światło z paschału zwycięża i oświetla powoli całe zgromadzenie liturgiczne. To naprawdę robi wrażenie. Tej nocy ma miejsce najdłuższa katecheza. W pełnej wersji to 9 czytań – od stworzenia świata. Kulminacja to chrzest. To najważniejszy i najbardziej adekwatny w całym roku moment, aby udzielać chrztu – zarówno dorosłym jak i dzieciom. Modlimy się nad wodą w chrzcielnicy, wszyscy mamy zapalone świece, przypominamy sobie, jak Chrystus zstąpił do Jordanu i podobnie zanurzamy paschał. A na koniec odnawiamy nasz chrzest. Ciekawe, kto pamięta, kiedy miał miejsce najważniejszy moment w jego życiu? Pamiętasz datę swojego chrztu? Od chrztu przechodzimy do Eucharystii.

Ostatni moment to ogłoszenie prawdy o zwycięstwie Chrystusa nad śmiercią – rezurekcja. Resurectio (łac.) to zmartwychwstanie. Dlatego od poranka niedzieli wielkanocnej w pięknej tradycji witamy się i pozdrawiamy się słowami: „Chrystus Zmartwychwstał!” i odpowiadamy: „Prawdziwie Zmartwychwstał!”. Można przez ten czas odłożyć „dzień dobry” czy „szczęść Boże” i ciągle ogłaszać Życie mocniejsze niż śmierć.

Tagi związane z artykułem
, , ,
Więcej od ks. Jarosław Ogrodniczak

Wielka Sobota: życie mocniejsze niż śmierć

Wielka cisza – jak w grobie. Nawet Komunii świętej nie zanosi się...
Czytaj więcej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *