Wielki Post last minute: kobiecy punkt widzenia i koronki

Lubicie książki o miłości? Bo ja uwielbiam. Większość klasycznych szkolnych lektur przeczytałam z wypiekami na twarzy i od deski do deski, tylko i wyłącznie ze względu na wątek miłosny. Pewnie się już zastanawiacie co mają romanse do Wielkiego Postu. Ale wbrew pozorom mają całkiem sporo, bo i tu i tu, wszystko kręci się wokół miłości (chociaż  romansidła są w tej kwestii zwykle bardzo mało ambitne). Jaka książka może być lepsza niż taka o miłości? Na przykład taka Biblia, to prawdziwa kolekcja miłosnych historii: od przepięknej Pieśni nad Pieśniami, przez perypetie Rut, Estery, Dawida, aż po punkt kulminacyjny, czyli Ewangelie, które przenoszą postrzeganie miłości na zupełnie nowy poziom. Biblia jest raczej znanym i często czytanym dziełem, dlatego nie będę Was dzisiaj do niej specjalnie zachęcać. Dzisiaj chciałabym zwrócić Waszą uwagę na pisany w formie pamiętnika,  zapis miłosnej historii nie z tej ziemi.

Uwaga uwaga, przed państwem „Dzienniczek” św. Siostry Faustyny Kowalskiej. Trochę gruba książka, faktycznie, ale i tak nie większa niż niektóre romansowe hity w kilku tomach, które można znaleźć w każdej księgarni. A historia zawarta w owym „Dzienniczku”, mówię Wam, pierwsza klasa. Przytłaczająca. Po przeczytaniu zapisków młodej, niewykształconej chłopki, człowiek zostaje wbity w fotel tym, jak ogromnie wielka może być miłość. I uświadamia sobie, że to ta sama miłość, o której marzą wszystkie dziewczyny, tyle że obiekt uczuć naprawdę nie ma żadnych wad! Super sprawą jest też to, że poznajemy tą historię z kobiecego punktu widzenia. Nam, dziewczynom, trochę ciężko się utożsamić z Apostołami, a o kobietach towarzyszących Jezusowi wiemy bardzo mało. Ale za to, to co wiemy, napawa optymizmem. Pod krzyżem został tylko Jan, oraz właśnie towarzyszące Panu kobiety. Może dlatego, że kobiety o wiele częściej kierują się sercem, uczuciami. Myślę, że to właśnie ta osławiona kobieca intuicja. Podobno są też bardziej empatyczne, skore do pomocy i bezinteresowne. Nie wnikajmy, czy to stereotypy czy niesprawdzone statystyki, traktujmy to jako cel! Fajnie by było być pełną czystej, wielkiej miłości, co nie? Wiecie kim byli pierwsi świadkowie Zmartwychwstania? Właśnie owymi niewiastami, które wcześnie rano poszły do grobu oddać Jezusowi ostatnią posługę. Zrobiły to z miłości. Tak dużej, że  przytłoczyła cały strach. I proszę, jaką dostały niespodziankę!

Miłość to słowo klucz w kwestiach związanych z Bogiem. Mimo to, wcale nie ułatwia to zbyt dużo. Miłość kojarzy się zbyt często z kiczem, walentynkami, serduszkami, romantycznymi spacerami w świetle księżyca i podobnymi pierdołami.  A przecież to tylko wierzchołek góry lodowej! A gdzie altruizm, miłość matczyna, poświęcenie, jedność, wierność, troska, oddanie, gdzie w takim myśleniu miejsce na miłość do na przykład babci albo ojczyzny. W kontakcie z Bogiem symbole i poezje zupełnie nie mają prawa bytu, tu zostaje tylko sama kwintesencja tego uczucia. Wiem, brzmi to abstrakcyjnie. Dlatego właśnie polecam przeczytać „Dzienniczek” i zobaczyć jak to powinno wyglądać „na żywo”. To piękne dziełko, ale też trudne, dlatego nie warto się spieszyć z czytaniem. Ja się przyznaję, przeczytanie go zajęło mi rok. A jeśliby ktoś chciał się pokusić o streszczenie, po można by je ująć w dwóch punktach:  Po pierwsze, kochaj Boga! Tak po prostu, jakbyś była zakochana, jakby był twoim idolem, ojcem, bratem, królem i oblubieńcem jednocześnie. Oraz, z tej miłości, módl się Koronką do Miłosierdzia Bożego, bo to w sumie jedna z  najskuteczniejszych i najprostszych modlitw. Oh, jak tak teraz na to patrzę, to nie jest to dobre streszczenie. Ale chyba po prostu nie da się tego ogromu treści zmieścić w kilku zdaniach. Dlatego namawiam raz jeszcze, po prostu przeczytajcie kiedyś „Dzienniczek” s. Faustyny.

oraz proponuję challenge na jutro, albo najlepiej aż do Niedzieli Miłosierdzia (to ta niedziela po Wielkanocy)- odmawiać Koronkę. To naprawdę mega prosta i szybka modlitwa, będziecie zaskoczone jakie to łatwe!

Tagi związane z artykułem
, ,
Napisane przez
Więcej od Ola Skórka

Wielki Post last minute: silent mode

To, że Wielki Tydzień różni się od zwykłych dni, nie ulega wątpliwości....
Czytaj więcej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *