Zamknięci w pudełku

Bardzo lubię poruszać się po mieście komunikacją miejską, szczególnie tramwajem. Najczęściej umilam sobie czas dobrą książką, prenumerowaną gazetą czy ulubioną muzyką, ale największą frajdę sprawia mi obserwowanie ludzi wokół mnie. Przyglądanie się ich reakcjom pozwala nauczyć się wiele o naturze ludzkiej, np. gdy dostosowują swój nastrój do danej pogody (słońce oznacza więcej uśmiechów, ale jeśli tylko zacznie trochę padać – lepiej zejść niektórym z drogi!)

Pewnego pięknego, grudniowego poranka jechałam tramwajem na uczelnię. W całym przedziale roznosił się cudowny zapach świeżo zaparzonej kawy, która grzała moje dłonie w wyjątkowo nieekologicznym kubku „na wynos” (na przyszłość pamiętać – zabierać zawsze kubek termiczny). Mróz delikatnie szczypał policzki, śnieg oprószył czapki i szaliki zabieganych krakowian, a w mojej lewej słuchawce Ella Fitzgerald zachwycała mnie (po raz kolejny) piosenką „Imagination”. Przede mną siedziała roześmiana dziewczynka  z tornistrem chyba większym od niej samej, opowiadająca swojej mamie wyjątkowo piękny sen. Widziałam przemęczonego całonocną nauką do sprawdzianu nastolatka, który oparty o szybę, zasnął z podręcznikiem w dłoni. Trzech starszych panów spierało się o zasady brydża, a dwie zaaferowane blondynki z zaangażowaniem szeptały o Krzyśku z II c.

Mój wzrok zatrzymał się na młodym chłopaku. Siedział wciśnięty w krzesło i patrzył beznamiętnym wzrokiem na ekran telefonu, nie oderwał wzroku nawet na moment. Pewnie gdyby mógł, to zrezygnowałby nawet z mrugania. Wysiadł na tym samym przystanku. Chociaż wysiadł to za dużo powiedziane – wybiegł w ostatniej chwili, potrącając wsiadających, wciąż patrząc w ekran. Szedł przede mną. Nawet się nie rozejrzał, nie oderwał wzroku od swojego „świata”.

Bardzo mi go żal, gdy przypominam sobie tamtą chwilę. Żal mi, że życie ucieka mu przez palce. Że jest jakby zamknięty w pudełku – nie widzi niczego dookoła, omijają go piękne momenty, a to wszystko na własne życzenie.

Ten chłopak, jak wielu innych ludzi, tak wygodnie urządził sobie swoje „pudełko”, że już zapomniał, że w nim jest. Ty nie zamykaj się w takim pudełku. Nie pozwól, żeby te wszystkie cudowności dnia codziennego tak po prostu Cię ominęły.

https://www.youtube.com/watch?v=kldt5NPcBYs

 

Tagi związane z artykułem
, ,
Napisane przez
Więcej od Alicja Kędzior

Zamknięci w pudełku

Bardzo lubię poruszać się po mieście komunikacją miejską, szczególnie tramwajem. Najczęściej umilam...
Czytaj więcej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *