Żyć pełnią życia

Pod moim ostatnim wpisem, przedstawiającym receptę na szczęśliwe życie i wzywającym do podejmowania zmian w swoim życiu, jeśli nie jesteśmy z niego zadowoleni, pojawił się komentarz, który zarazem był propozycją. Pozwolę sobie zacytować jego fragment: „Chętnie poczytam o tym, jak przestać się martwić błahymi sprawami. Mam z tym duży problem, bo negatywne myśli mnie przytłaczają, a wiem, że bez niepotrzebnego zamartwiania się łatwiej jest cieszyć się chwilą i czerpać więcej radości z życia. Byłabym ogromnie wdzięczna, gdyby taki wpis się pojawił”.

Pomyślałam sobie wówczas: „No cóż, jestem ostatnią osobą, która taki tekst powinna napisać”. A jednak z drugiej strony zapewniłam, że spróbuję na ten temat skreślić kilka słów. Dlaczego? Ano dlatego, że właśnie należę do osób, które zwykle przejmują się drobnostkami; które tracą siły i czas na zamartwianie się  rzeczami, które tak naprawdę okazują się nieważne. Dlatego w pierwszej chwili pomyślałam, że to nie ja powinnam pisać o tym, a w drugiej chwili pomyślałam, że właśnie takie teksty są potrzebne i sama skorzystam na tym, analizując swoje zmagania z wyżej wymienioną przypadłością.

Zatem kilka moich myśli na temat, jak nie przejmować się błahostkami, jak żyć pełnią życia i nie tracić go, zamartwiając się drobiazgami.

Uwierz w siebie

Myślę, że często nasze zmartwienia biorą się stąd, że zbytnio przejmujemy się opinią innych osób i mamy mało wiary w siebie, we własne możliwości, nasza samoocena jest niska. Warto popracować nad tymi aspektami swojego życia. Bardzo ważne jest, by uwierzyć w siebie, w to, że jestem wspaniałą, niepowtarzalną osobą, godną przyjaźni, szacunku i miłości ze strony innych osób. Internet pełen jest porad psychologów i trenerów na temat wzmocnienia poczucia własnej wartości. Myślę, że nieraz warto z tych rad skorzystać. Prostym ćwiczeniem które każda z nas może wykonać, to wypisanie na kartce swoich mocnych stron. Weź w rękę długopis i wymień: dwie cechy własnego wyglądu, które ci się najbardziej podobają; dwie cechy osobowości, z których jesteś zadowolona; umiejętności lub talenty, które posiadasz; osiągnięcia, z których jesteś dumna. Można taką kartkę powiesić sobie w widocznym miejscu, by często na nią zerkać i przypominać sobie, jak wspaniałą jestem osobą. A zamiast myśleć „Inni są lepsi”, lepiej przypominać sobie, że:  „Nie ma lepszych i gorszych, są po prostu różni ludzie. Ktoś, kto jest lepszy ode mnie w fizyce, nie dorównuje mi w umiejętności słuchania innych osób”.

Jestem stworzona na Boży obraz…

I z tego faktu płynie pewność, że jest piękną i wspaniałą istotą. Bóg mnie kocha z moimi zaletami i wadami. On wie o mnie najwięcej i kocha mnie najbardziej. Jeśli On zna mnie tak bardzo i tak bardzo mnie kocha, czy ja mogę nie kochać siebie? Proponuję każdego ranka stawać przed lustrem i powtarzać sobie: „O, Panie, ale musiałeś się napracować, by stworzyć takie Arcydzieło” albo „Tyle piękna w jednej twarzy”.

Moc słowa Bożego

Kiedyś usłyszałam taka drobną i prostą radę, która bardzo mi pomogła w trudnych chwilach. Zalecenie dotyczy tego, by w momencie, gdy dopadają nas trudne, przytłaczające myśli, powtarzać wybrany fragment Pisma Świętego. Słowo Boże nie tylko niesie wzmocnienie, pocieszenie, jest radą, wskazówką, ale walczy w nas z naszymi przypadłościami. „Żywe bowiem jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny” (Hbr 4,12). Warto z tego miecza korzystać. Przykład, kiedy dopadają mnie irracjonalne nieraz lęki, mogę powtarzać sobie: „Od wszelkiej trwogi Pan Bóg mnie wyzwolił” Ps 34,2. Z pewnością każda z Was doświadczy bogactwa i mocy Słowa Bożego, jeśli tylko skorzysta z tej pomocy.

Życzę każdej z Was wiele sił w zmaganiach ze sobą, w walce o to, by żyć w radości i wolności, nie przywiązując zbytniej wagi do rzeczy małej wagi. Zaufajcie Panu Bogu, który prowadzi nas po najlepszych dla nas drogach, w trudnych sprawach Jemu zawierzajcie, ufając, że On zatroszczy się o wszystko, czego nam potrzeba. Chciałabym zakończyć słowami bliskiego mi psalmu 37 „ Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu: On sam będzie działał” (Ps 37, 5)

.

Tagi związane z artykułem
, , , ,
Napisane przez
Więcej od Beata Agopsowicz

Żyć pełnią życia

Pod moim ostatnim wpisem, przedstawiającym receptę na szczęśliwe życie i wzywającym do...
Czytaj więcej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *