Coś dla Ciebie, coś dla Boga

Lato. Za oknem naprzemiennie deszcz i słońce. Ani wyjść, ani zostać w domu, jesteś równie niezdecydowany jak pogoda. Co tu zrobić, kiedy wszystkich naszych znajomych gdzieś wywiało, a u nas nie dość, że nuda, to jeszcze niewielki budżet wyjazdowy?
Poniżej przedstawiam jedną z propozycji, z której ja sama korzystam co roku od sześciu lat.

Stryszawa – gdzie i dlaczego?

Po wpisaniu w Google nazwy Stryszawa, w zakładce Grafika wyskoczą nam zdjęcia przedstawiające prawdziwą, polską wieś. Nic specjalnego, wieś w górach, każdy może pojechać na wieś w góry i co niby tam będzie robił? Pewnie to samo, co w domu, tylko w górach. A jeżeli już mieszkasz w górach?
No właśnie.

To, o czym chcę napisać, to nie jest zachęta do wyjazdu na jakąś wieś w jakichś górach, na końcu świata i pewnie bez zasięgu. W Stryszawie, która oczywiście cała jest piękna, znajduje się jedno z najbardziej niezwykłych miejsc- Wzgórze Miłosierdzia. I to właśnie tam, raz do roku, organizowane są specjalne obozy dla młodzieży, które trwają od wtorku do niedzieli i zazwyczaj odbywają się w drugim tygodniu lipca.

Obozy młodzieżowe

Jak sama nazwa mówi, są to obozy dla młodzieży, jednak w trochę poszerzonym zakresie. Najmłodsi przyjmowani uczestnicy mają lat 16, a najstarsi 25. Podczas całego obozu są oni podzieleni na mieszane grupy wiekowe.

Obozy są tematyczne- co to znaczy? To znaczy, że nie jedziesz po prostu na obóz- wyjazd, rekolekcje, etc… Jedziesz na obóz o konkretnej nazwie. W tym roku było to R.T.G.- Really True God. Co do szczegółów, klimatu, tego, co konkretnie się tam działo… nic nie powiem. Trzeba przyjechać, żeby się przekonać.

Czym ten obóz różni się od innych? Co roku zapraszani są inni goście, którzy prowadzą wykłady, są też goście specjalni. Parę lat temu był to między innymi o. Adam Szustak.

Ale to nie tak, że się tylko siedzi i słucha. Codziennie prowadzone są różnorodne warsztaty- można uprawiać sport, nauczyć się grać na gitarze, śpiewać, tańczyć…. Takich zajęć jest naprawdę mnóstwo, a do tego co roku są jakieś warsztaty-niespodzianka. W tym roku na przykład, dziewczyny miały możliwość spotkania się z wizażystką, która opowiadała o typach urody, a później wykonywała próbne makijaże.

Ile to kosztuje i jak tam trafić?

W tym roku całkowity koszt obozu wyniósł 300 zł. Rejestracja odbywa się przez specjalny formularz. Trzeba szukać go na stronie internetowej galilea.pl, w zakładce Kursy. Jest udostępniany mniej więcej w maju. Poza tym, warto śledzić fanpage wspólnoty na Facebooku.

Co do tego jak trafić, najlepiej zorientować się, czy gdzieś w pobliżu twojego miejsca zamieszkania nie ma spotkań wspólnoty. Jeśli są, warto skontaktować się z kimś za nie odpowiedzialnym, a on już pokieruje to dalej. Jeśli nie ma takich spotkań, jest kilka sposobów dojazdu. Do Stryszawy jadą między innymi busy z Krakowa. Warto też wysłać maila do organizatorów z pytaniem, czy ktoś z twojej okolicy również nie wybiera się na obóz. Poza tym, oczywiście pozostaje samochód.

Czy warto?

Jeśli zaczynasz zadawać sobie to pytanie, jesteś już na dobrej drodze. Z mojej perspektywy- tak, warto. Dlaczego? Nowe znajomości i z pewnością brak nudy. Powodów jest wiele. A co, jeśli nie będzie ci się podobało? Może tak być. Może ludzie nie tacy, może treść (w końcu to jednak rekolekcje), a może pogoda. Coś zawsze może nie pasować. Ale nie jadąc nigdy nie dowiesz się, czy było warto i czy Ktoś tam na ciebie nie czeka….

 

Tagi związane z artykułem
, ,
Napisane przez
Więcej od Karolina Kozłowska

,,Wierz mi- to świat trzeci, ale lubię własne śmieci”. Podsumowanie wyjazdu + film.

Hej! Jako, że w Polsce jestem już prawie od tygodnia, nadszedł czas...
Czytaj więcej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *