Przydaj się na coś

Kiedy człowieka ogarnia zniechęcenie, smuteczek, niepewność względem własnego, wyglądu, uzdolnień i możliwości, można sobie z tym dwojako poradzić. Można szukać aprobaty, wsparcia, komplementów u innych – na różne sposoby, mniej i bardziej właściwe – albo zrobić coś, co pozwoli zyskać uznanie we własnych oczach. Coś, za co będziesz mogła udzielić sama sobie zasłużonej pochwały i głasków. Moje doświadczenie jest takie, że jeśli za dużo czasu spędzę użalając się nad sobą i zjadając kolejne lody, to krzywa nastroju wcale gwałtownie nie rośnie. Rośnie za to tyłek i poczucie winy. Za to jeśli spędzę choć godzinę na pożytecznej pracy, to wieczorem mrugam do siebie porozumiewawczo w lustrze i mówię: „brawo my”.

Jaka praca jest pożyteczna? Każda, która służy nie tylko mnie, i której celem jest realne naprawienie kawałka świata. Może to być kawałek powierzchni płaskiej, świeżo umytej – aczkolwiek na tym się jakoś bardzo nie wyznaję, sprzątać nie umiem i raczej mówię do siebie w lustrze: „następnym razem będzie lepiej”.

Umiem za to dobrze, skutecznie i z efektami pracować społecznie: organizować imprezy charytatywne, pisać wnioski projektowe i tym podobne. Dzięki temu jestem w stanie naprawdę, po troszeczku, zmieniać świat na lepsze. Troszeczkę komuś ulżyć, kogoś ośmielić, komuś umożliwić realizację świetnego pomysłu. Dołożyć cegiełkę.

Po co to piszę? Ponieważ każdy człowiek coś umie, w czymś jest dobry i posiada jakieś narzędzie, którym może się posłużyć dla czynienia dobra. Bardzo Cię zachęcam, żebyś się uczciwie zastanowiła (zamiast ubolewać nad niedostatkami), co potrafisz. Sprzątać? Błagam, naucz mnie. Ale najpierw pójdź i pomóż odgruzować dom starszej pani albo zgłoś się do porządków po balu charytatywnym. Umiesz liczyć? Pomóż skalkulować budżet w projekcie albo udziel korepetycji. Robisz świetne makijaże? Zostań charakteryzatorką przy amatorskim przedstawieniu albo pokaż koleżance kilka sztuczek, które pozwolą jej wydobyć atuty urody. Jesteś z natury bezczelna? Idź szukać sponsorów dla jakiegoś pożytecznego przedsięwzięcia, tam, gdzie nikt inny się nie odważy. Tylko pilnuj manier.

Jestem przekonana, że każdy wolontariat, formalny czy nie, niesie również określone korzyści dla wolontariusza, na czele z urealnionym i wzmocnionym poczuciem własnej wartości. Jesteś świetna. Wykorzystaj to i przydaj się na coś 🙂

Tagi związane z artykułem
, , ,
Napisane przez
Więcej od Marcelina Metera

Przydaj się na coś

Kiedy człowieka ogarnia zniechęcenie, smuteczek, niepewność względem własnego, wyglądu, uzdolnień i możliwości,...
Czytaj więcej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *