„Szukam męża/żony”– czyli o katolickich akcjach dla singli

Cześć!

Wiem, że wiele z nas jest w tym momencie swojego życia, kiedy rozgląda się za swoją „drugą połówką”. Żyjemy w świecie, w którym wszystko dzieje się szybko i łatwo jest kogoś wymienić „na lepszy model”, a poszukiwania stają się coraz trudniejsze. Zebrałam wobec tego kilka katolickich inicjatyw, gdzie ludzie z chrześcijańskimi wartościami szukają siebie nawzajem.

U studni

„U studni” to inicjatywa, w której przez 28 dni modlimy się za drugą osobę, wcześniej nam przydzieloną. Co tydzień dostajemy więcej informacji na jej temat, a na koniec miesiąca możemy nawiązać ze sobą kontakt, jeżeli obydwie strony wyrażą na to zgodę. Zgłoszenia do udziału w kolejnej edycji są zbierane do 24 dnia każdego miesiąca, a modlitwa zaczyna się zawsze pierwszego dnia kolejnego. Adres strony internetowej: https://ustudni.pl

Chrześcijańscy single

Impreza z karaoke, speed dating, wieczór planszówek, a może warsztaty przy kawie i ciastku? Wszystkie informacje znajdziemy na stronie https://chrzescijanscysingle.pl  Dzięki różnym inicjatywom mamy możliwość fajnego spędzenia czasu, a przy okazji poznania innych singli, wyznających te same wartości. W tej chwili większość z nich odbywa się w Warszawie, ale może to okazja, żeby wybrać się na wycieczkę?

Boży facet – „Szukam męża”.

Szybka akcja na miarę naszych czasów na profilu instagramowym „Boży facet”. Raz w miesiącu publikowany jest post z napisem „Szukam męża/żony”. Zasady uczestnictwa bardzo proste. Pod postem zamieszczamy krótki komentarz o sobie: imię, wiek, miasto. Możemy czekać, aż ktoś odezwie się do nas, albo aktywnie przeglądać komentarze i pisać do osób, które nas zainteresowały.

Nowenna do św. Józefa/św. Rafała

To wprawdzie nie zorganizowana inicjatywa, ale propozycja warta przemyślenia. Krótka modlitwa przez 9 dni z rzędu, trochę wiary i naprawdę mogą dziać się cuda. Oczywiście, nic nie dzieje się samo i warto poza modlitwą wyjść do ludzi, być może otworzyć się na nowe hobby. A w naszych poszukiwaniach modlitwa z pewnością nie zaszkodzi.

W myśl zasady, że szczęściu trzeba trochę pomóc, nie zaszkodzi wypróbowanie którejś z powyższych inicjatyw. Nic nie tracimy, a ile możemy zyskać?

Życzę wam (nam!) wszystkim powodzenia w poszukiwaniach!

Napisane przez
Więcej od Karolina Kozłowska

Studia językowe – czy to coś dla mnie ?

Cześć! Dziś przychodzę do was z tematem, który jest mi szczególnie bliski. Być może  za...
Czytaj więcej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.